Zaloguj

Załóż konto

Po rejestracji będziesz mógł śledzić status rezerwacji, a także ocenić wycieczkę po jej zakończeniu.
Nazwa użytkownika*
Hasło*
Potwierdź hasło*
Imię*
Nazwisko*
Email*
Telefon*
* Klikając przycisk Załóż konto zgadzasz się na warunki zawarte w dokumentach Warunki korzystania z witryny i Polityka prywatności..

Już jesteś zarejestrowanym użytkownikiem?

Zaloguj

ALBANIA z Grecją

WYJAZD POTWIERDZONY
od2310zł
WYJAZD POTWIERDZONY
od2310zł
24 września 2022
Dostępne miejsca: 2
* Podaj liczbę osób

Zarezerwuj Miejsce

Dodaj do ulubionych

Adding item to wishlist requires an account

2451


Tylko u nas:

  • brak ukrytych opłat
  • oferta dopasowana do Ciebie
  • komfortowe autokary
  • zniżki dla grup


Potrzebujesz pomocy?

Napisz lub zadzwoń. Pomożemy w wyborze najlepszej oferty.

+48 (18) 448-76-16

+48 667-889-329

+48 695-291-018

biuro@austral.com.pl

ALBANIA z Grecją

Podziel się

Cena:  700zł + 350 euro/os. – grupa max 25 osób

  • Termin: 24.09.2022 - 02.10.2022
  • Dostępne miejsca: 7
Opis oferty

 

Wyjazd z:

Kraków – Brzesko – Nowy Sącz

Cena zawiera:

  • przejazd autokarem
  • opieka pilota/przewodnika podczas zwiedzania Albanii
  • 6 nocy w hotelu + wyżywienie HB (śniadanie i obiadokolacja) w tym jedna obiadokolacja z owocami morza
  • ubezpieczenie NNW, KL
  • Składka n TFG (Turystyczny Fundusz Gwarancyjny)

Cena nie zawiera

  • Posiłku w czasie przejazdu na trasie: Kraków - Kalambaka, Tirana - Kraków
  • rejs statkiem z obiadem z owocami morza

Dodatkowo płatne - Obligatoryjnie

  • 50 euro na bilety wstępu do Meteorów, przewodnika lokalnego – Meteory, taxa klimatyczna.

Uwagi:

• Ze względu na panujący stan epidemii prosimy zabrać ze sobą maseczki.
• Organizacja wyjazdu odbywa się zgodnie z wymogami sanitarnymi.
• Wymagany ważny PASZPORT!

Organizator wyjazdu zastrzega sobie prawo do zmian w programie zwiedzania, który może wyniknąć z indywidualnych życzeń danej grupy lub z niedostępności do tych miejsc.

 

Program

Dzień 1 24.09.2022

Standardowo ruszamy z Krakowa około 13 tej. Każdy ma podwójne siedzenie w autokarze. Czeka nas spora dawka drogi Ale warto! Jak zawsze.

Dzień 225.09.2022

Docieramy w okolice Litochoro około 13 tej. Zakwaterowanie i czas wolny na plażowanie nad Morzem Egejskim. Wieczorna obiadokolacja, nocleg.

Dzień 326.09.2022

Po śniadaniu udajemy się w okolice Kalambaka. Krajobraz przywodzi na myśl scenerię z filmu fantasy. Nawet bardzo konkretną, bo pojawił się m.in. w słynnym serialu Gra o Tron. To idealny czas aby zobaczyć te „zawieszone” w chmurach – klasztory. W czerwcu zalewają się tłumem turystów. Na pewno jest to obowiązkowy punkt do odwiedzenia w Grecji. Same formacje skalne zapieraja dech, ale klasztory… człowiek patrzy i zastanawia się jak to w ogóle możliwe. Jak Ci mnisi zbudowali te klasztory w takim miejscu? – częste. Ruszymy dalej w stronę granicy albańskiej. Wjeżdżając na teren Albanii uraczą nas niespotykane widoki. Szosy pełne pastuszków pasących kozy i owce, liczne myjnie samochodowe oraz mercedesy. Im mniejsza wioska tym więcej samochodów tej marki. Mówi się… Masz marihuanę – masz mercedesa… Masz mercedesa …masz żonę. Zadziwi nas droga dojazdowa do Sarandy. A mowa o sh99, a potem sh78, która wspina się serpentynami na Przełęcz Muzina o wysokości ponad 500 m n.p.m. Rollercoaster. I to naszym autokarem – jamnikiem. Mamy wprawę.

Dzień 4 27.09.2022

Czeka nas podróż w kierunku letniej Riwiery Albańskiej. Albania ma to szczęście, że posiada dostęp do dwóch mórz: Adriatyku i Jońskiego. W ten dzień dotrzemy aż do Himary, która nazwę zawdzięcza mitologicznej greckiej Himarze. Mieszka tu bardzo liczna mniejszość grecka. To tutaj możemy spróbować kuchni greckiej i sławnego ouzo czy retsine ( białe wino z dodatkiem żywicy sosnowej ). Pomyśleć, że jeszcze do I wojny światowej biegła tędy bita droga, a wzdłuż wybrzeża wędrowały karawany zwierząt jucznych. Tutaj dopiero zaczną się widoki na Morze Jońskie i góry. Jeśli jesteście góralami nie zawiedziecie się. Po prostu wow! Wygląda to wszystko jak droga nad wybrzeżem oceanu w Kalifornii. Oczywiście po drodze spotkamy szczere uśmiechy mieszkańców, pola uprawne, pastuszków ze swoimi księżniczkami czyli osiołkami, owieczkami czy kozami, gaje oliwne i cytrusowe. Pierwszym punktem naszego programu będzie degustacja kafe turka. Albańczycy piją dwa rodzaje kawy – włoskie espresso i kawę po turecku, znaną również jako „kawa bałkańska”, ponieważ występuje na całym obszarze Bałkanów. My wypijemy ją przy wodospadach Borsh, a dosłownie w restauracji Ujvara. Niespotykany widok. A co do kawy czasami wydaje się, że Albańczycy trwają na diecie składającej się z espresso czy kafe turka i papierosów! Bez względu na to, gdzie będziemy w Albanii, kawiarnie będą pełne mężczyzn, którzy godzinami palą i piją espresso. Dalej udamy się w kierunku plantacji agaw ( omen omen sprowadzonych z Meksyku ) i pięknej, uroczej, skalistej zatoki przy twierdzy Porto Palermo zwanej twierdzą Panormos. W czasach Hodży w twierdzy znajdował się punkt internowania, głównie rodzin chłopskich z okolicy, które naraziły się władzy. Lazurowe wody Morza Jońskiego łączą się z bujną zielenią schodzących do wody wzgórz. Stąd rozciąga się jedna z najpiękniejszych panoram Riwiery Albańskiej. Tak piszą przewodniki i z pewnością się nie mylą. W tym miejscu poddamy się urokom kąpieli wodnych i słonecznych. W zatoczce obok jest widoczna ze skał duża baza okrętów wojennych. Tego dnia zrobimy w hotelu albańskie party przy muzyce, winiei OCZYWIŚCIE rakii. „Psychoterapeuta może ci pomóc, ale rakia jest tańsza” – to współczesne przysłowie, na całych Bałkanach.

Dzień 5 28.09.2022

Dzisiejszy dzień to kurs na Błękitne Oko, a po albańsku – Syri i Kalter. Blue Eye to źródło, w którym woda bulgocze z głębokości ponad 50 m i jest najczystsza, jaką można zobaczyć. Woda bąbelkuje aż z jaskini na dnie źródła z niezwykłą siłą. Tego dnia udamy się na plażowanie na najbardziej znanej i najbardziej „fancy” plaży w Albanii, a nawet uważamy, że jednej z najbardziej charakterystycznych plaż na Bałkanach. A mowa o plaży Bora Bora w Ksamil wraz z małą wysepką Jamajka. Te nazwy wcale nie są przypadkowe. Naprawdę ten obraz odbiega od wielu bałkańskich plaż. Można śmiało powiedzieć, że przez ten dzień znajdziecie się na skrawku Zanzibaru czy jednego z atoli Malediwów. I do tego te 30 stopni w cieniu w maju w Albanii.

Dzień 629.09.2022

Totalny czas przemierzania Morza Jońskiego statkiem w kierunku, niedostępnej od strony morza, plaży – Pasqyra Beach. Rejs statkiem z muzyką i naszym zaprzyjaźnionym kapitanem. Ponoć maju duże szanse na towarzystwo delfinów. Ale na pewno na statku nie zabraknie muzyki i rakii. Na obiad, prosto z grilla, ryba i kalmary i do tego świeże warzywa. Wracając możecie skosztować cukrowego boomu Sarandy w jednej z kawiarni. Mowa o Cafe Limani. Espresso, koniak, piołun i gałka

lodów pistacjowych. Ciekawy smak. Wieczorem powtórka z rozrywki i kolejne bałkańskie party z winogronową, a może i dereniową raki.

Dzień 730.09.2022

Wyjazd z Sarandy. Dotrzemy do Gjirokastry. Gjirokastra stanowi drugie, obok Beratu, albańskie miasto-muzeum wpisane od 2005 roku na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Miasto tysiąca schodów, domów krytych kamieniem i zamku górującego nad Gjirokastrą. Magiczne miasto z niespokojną przeszłością. Często nazywane najpiękniejszym kamiennym miastem na Bałkanach. Kto z nami był sam wie. Miejsce narodzin komunistycznego przywódcy Envera Hodży i znanego pisarza Ismaila Kadare. Tego dnia, kto będzie miał siłę w nogach może zobaczyć twierdzę, która góruje nad miastem. Zamek robi wrażenie. Ciekawostkę stanowi fakt, iż na zamku znajduje się wrak amerykańskiego odrzutowca, który został strącony przez Albańczyków w latach 50. XX. wieku. Panował wtedy, albański dyktator, Enver Hodża, który odseparował Albanię od reszty świata. Zestrzelenie samolotu miało świadczyć o potędze jego reżimu. Inni zapewne poświęcą trochę czasu na spacer wśród brukowanych uliczek Gjirokaster i docenią wiele domów z XVII i XVIII wieku. Większość jest odnowionych. A obiad? Polecimy Wam restauracje z tradycyjnymi albańskimi daniami oraz pyszne domowe wino. Gjirokastra to także liczne kawiarenki i knajpki gdzie spotykają się Albańczycy. I bardzo często filiżankom z aromatycznym, czarnym napojem towarzyszą zdecydowanie mniejsze naczynka, zawierające tradycyjny w tych stronach, jak już wiecie, alkohol – rakiję. Dalsza część naszej drogi to ciekawe miejsca, o których wspomnimy Wam oraz pokażemy w drodze do Tirany. Zaczniemy od Lazarat. To największa wieś Albanii. Tu dopiero będą historie! … O maryśce . Tak! Będzie o szum szum. I będzie o wojnie z użyciem ostrej amunicji i walce mieszkańców z wojskiem. No i historie z zabytkowymi kamiennymi domami w tle. Ruszamy dalej. Po drodze zatrzymamy się w Tepelenie (starożytna Anticonia ), którą odwiedził sam lord Byron, by poznać Alego Paszę. Postój na punkcie widokowym na rozlewisko rzeki Vjosa. Ujrzycie kozacki przełom rzeki Vjosa, którą uważa się za najdzikszą rzekę Europy i ponoć uratowaną przed zaporami i tamami przez samego Di Caprio. Epickie widoki. Opowiemy Wam o Zimnej Wodzie oraz obozie koncentracyjnym modelu stalinowskiego, w którym zginęło tysiące dzieci. Mkniemy w stronę Tirany na wykwintną kolacje z owocami morza i na deser z sorbetem o smaku limonki. To znane poprzednim naszym uczestnikom miejsce z widokiem na nocną Tiranę i basenem, w którym można się zanurzyć. Będziemy nocować w resorcie Chateau Linza.

Dzień 801.10.2022

Po sytym śniadaniu udamy się poznać serce Tirany. Od 101 lat stolica Albanii. Tirana ma coś w sobie. To coś to… chaos na drogach, latem spaliny można jeść z powietrza, no i niektórzy z nas przypomną sobie dawne czasy patrząc na te betonowe bloki, czy ogromne puste place. To tu można się cieszyć brakiem oczywistości. Potargujemy się na Te Pazari Ri, czyli bazarze z ziołami i herbatami z gór, miodami, owocami, warzywami czy pamiątkami z twarzyczką Lenina. Zaobserwujemy projekty kolorowych domów i ubarwiania miasta za którymi stoi uduchowiony artysta – Edi Rama. Dotrzemy na główny i największy skwer na Bałkanach – plac Skanderbega. Pokażemy Wam Tajwan, czyli kawiarniane miejsce Tirany. Zerkniecie na najstarszy zabytek w Tiranie – Meczet Ethem Beja. Zobaczycie jeden z dwóch antynuklearnych schronów w stolicy Albanii. W Tiranie jest największa liczba bunkrów na metr kwadratowy. Bunkry są wszędzie na każdym rogu, chowają się w podwórkach, przy drodze i za przystankami, na głównych deptakach i na uboczu. Zagramy w grę… Kto znajdzie więcej? Siądziemy
przy kawie. To tu … klasyka – kawiarnie z kawą. Zaraz po bunkrach to ich jest w tym mieście najwięcej. Przerwa na małą czarną – obowiązkowa! Posłuchacie historii o największym dyktatorze Enver Hodża.

Dzień 902.10.2022

W godzinach popołudniowych udamy się w stronę Krakowa.

Mapa

2 os. ogląda teraz tą ofertę